Link 3 .10.2008
(11)
może szesnasta,
może dwadzieścia po.
niczego pewna nie jestem.
sobota wypełniona celsjuszem
tego dnia słońce świeciło na mniej więcej trzy piąte parapetu.
wtedy w radiu leciała reklama płynu do naczyń.
nie pamiętam.
czarna koszulka,
trochę nienawiści,
zawstydzenia
i odrobinę twojego wzroku
leżało na mnie świetnie.
to wtedy zbierałeś chmury
z mojego zamglonego świata
nie wiedziałam że prosto do
swojego serca...
poprzednia
następna
wiadomość
[ Am & layout4you ]